Projekt Atlantyda - Artur Cyruk zainicjowal akcje opieki nad zapomnianymi cmentarzami na Podlasiu. Od kilku lat razem ze swoimi podopiecznymi opiekuje się zapomnianymi miejscami spoczynku na terenie wschodniej Polski.
Polish
English
Hebrew
 

„Atlantyda” - mityczna cywilizacja, wspomniana w jednym z dzieł Platona. Według przekazów była to kwitnąca kraina, wysoko rozwinięta kulturowo i cywilizacyjnie. Nigdy jednak nie udało się znaleźć namacalnego dowodu na jej faktyczne istnienie, niektórzy twierdzą, że jest ona jedynie mitem istniejącym w ludzkiej wyobraźni, wyrazem dążeń i tęsknot do cywilizacji idealnej. Żyje ona jednak swoim życiem w wyobraźni ludzkości jako emanacja cywilizacyjnego triumfu ludzkości.

„Atlantyda” to również projekt wymyślony kilka lat temu przez wychowawcę pracującego w Areszcie Śledczym w Hajnówce kapitana Artura Cyruka. Wychowawca jest pracownikiem więzienia, który od dłuższego czasu zainteresowany jest tematyką żydowską. W 2006 roku uhonorowany został dyplomem Ambasady Izraela za prace na terenie cmentarza w Narewce, współpracuje z serwisem http://www.kirkuty.xip.pl/ oraz z Muzeum Żydów Polskich. W sformułowanie programu wielki wkład wniosła, również pracująca w AŚ Hajnówce psycholog - Monika Luiza Makarewicz - Pleskowicz.

Hajnowski areszt położony jest na wschodzie Polski, w miejscu, które było kiedyś obszarem przenikania i koegzystencji różnych kultur: polskiej, żydowskiej, białoruskiej, ukraińskiej. Wraz ze skazanymi postanowił on spróbować ocalić pamiątki tego pokojowego współistnienia jakie pozostały jeszcze na tych ziemiach. Istnieją budynki po synagogach, mykwach oraz wiele cmentarzy różnych wyznań. Właśnie tym ostatnim, szczególnym miejscom, postanowiono poświęcić najwięcej uwagi. Nekropolie to bowiem miejsca wyjątkowe, w wielu kulturach otoczone największym szacunkiem ze strony żyjących. Pierwsze wyjazdy skazanych w teren to właśnie wizyty na miejscowych cmentarzach. W ich trakcie uczestnicy programu zapoznawani byli z tradycjami związanymi z pochówkiem, szczególnymi zwyczajami typowymi dla danej religii. Prowadzono również prace porządkowe, ściśle zgodnie z zasadami właściwymi dla każdej z religii.

Co daje program „Atlantyda”, jaki jest sens prowadzenia podobnych działań? Kilkuletnie doświadczenia dają prawo do pozytywnej oceny tego pomysłu. Skazani uczą się tolerancji, historii i poszanowania inności. Nauka ta pozwala im inaczej spojrzeć na odrębność, na innych ludzi, uczą się oni, że ludzie są różni i jedynie tolerancja pozwala na pokojowy i harmonijny rozwój. Społeczność lokalna ma okazje spojrzeć pozytywnie na osoby, które opuszczają zakłady karne, jako na ludzi, często zagubionych, jednak takich, którzy chcą zrobić coś dla innych. Nagłośnienie działań „Atlantydy” powoduje też, że zapomniane miejsca wracają do życia, do akcji w różnym stopniu włączają się samorządy lokalne czy miejscowe społeczności.

Początkowo w programie brali udział jedynie skazani odbywający karę pozbawienia wolności w Areszcie Śledczym w Hajnówce oraz w Zakładzie Karnym numer 1 we Wrocławiu. W 2007 roku rozszerzono zakres akcji na kilka kolejnych jednostek okręgu białostockiego – Zakład Karny w Białymstoku, Zakład Karny w Grądach Woniecko, Zakład Karny w Czerwonym Borze. W programie mogą brać udział wszyscy skazani, jednak nie w pełnym zakresie. Wszystkim skazanym umożliwia udział się w części teoretycznej – wykładach, odczytach, projekcjach. W zajęciach na zewnątrz jednostek, często połączonych z pracami porządkowymi, mogą uczestniczyć jedynie skazani, którzy zostali zakwalifikowani do odbywania kary w zakładach karnych typu otwartego i półotwartego. W praktyce oznacza, że są to skazani, którzy korzystają z przepustek nagrodowych, mogą starać się o warunkowe zwolnienie lub w niedługim czasie opuszczą zakład penitencjarny.

W codziennej realizacji założeń programu największą trudnością jest przepełnienie zakładów karnych oraz wynikające z niego duże obciążenie codziennymi służbowymi obowiązkami. Na szczególne podkreślenie zasługuje praca wychowawczyni z ZK Wrocław, która pomimo rozlicznych obowiązków podjęła się uczestniczenia w akcji i prowadzenia prac na olbrzymiej nekropolii przy ulicy Lotniczej we Wrocławiu. To wszystko jednak nie udałoby się bez życzliwego nastawienia władz więziennych, zarówno centralnych, jak i niższego szczebla. Życzliwą pomoc uzyskujemy również ze strony władz lokalnych oraz organizacji pozarządowych. Kilka lat temu Fundacja na Rzecz Pomocy Penitencjarnej „Szansa” ufundowała dla programu spalinową wykaszarkę.

Projekt © Cezary Kielar, realizacja NetCentrica